środa, 19 czerwca 2013

Deszcz nam niestraszny.

Ta sama sobota, ale po południu lunęło - nie przeszkodziło to jednak w imprezie. Niestety wśród towarzystwa znalazło się też małe dziecko... Nie rozumiem takiego braku odpowiedzialności...



Przerwa na siusiu

2 komentarze:

  1. Wesoło macie w tym centrum ;-)
    Te wszystkie osoby, z tych i pozostałych zdjęć, to okoliczni mieszkańcy, czy może ta okolica jest aż tak wyjątkowa na "imprezowanie"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gęby pojawiają się głównie te same, więc wnioskuję, że mają na nasze podwórko "rzut beretem":)

    OdpowiedzUsuń