Skąd się bierze ten brak odpowiedzialności u ludzi?! Przeraża mnie już sama myśl wychowywania się w takim domu, gdzie alkohol leje się strumieniami. Tatuś na zdjęciu był już raczej po paru takich puszeczkach, bo minę miał wyjątkowo niewyraźną. Może jestem niesprawiedliwa, ale podejrzewam, że za kilka lat ten większy chłopczyk (bo w wózku było jeszcze drugie, mniejsze dziecko) będzie niestety podobny do pana ze zdjęcia. Będzie na ławeczce siedział z kolegami od rana do wieczora (szkoła przecież może poczekać), będzie piwko, wódeczka, papieroski. I jak w tym kraju ma być dobrze?...
A tu już inna historyjka :)
- Roman, polej no!
- Ejjj, no przecież jesteśmy kumplami, co tak mało...
- Daj, sam sobie poleję.
- Masz, łyknij na zdrówko!
Wypić, nie wypić... Spróbować można :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz